[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]
 

 

 Korg MS-2000 

 




 

 

The first day with my Korg MS2K. The doorbell rang and the postman brought me the long awaited-package. And he left. But there was no synth in the package. After unwrapping it I found a big purse inside, stuffed with crumpled newspapers. "Uncool" - I though in silence and grabbed the phone to call the seller but the postman came back just in time. From the stoop he shouted: "hey man, wait, I've mistaken the parcels ! ! !". So I brought back the fancy floral bag and we patched it up with some scotch tape so that it looked untouched. Voila. Fuck off, bag.

I'm spending the first days with my MS-2000, and usually the first days are filled with sweat and tears, but not this time - this synth is amaaaaaaaaazing from the first moments and I am impressed! Woof-woof!!! OK, calm down.

By "amazing" I mean great sounding & feature-rich, right out of the box. I'm not saying that it's amazing to the extent that it will give you an adrenal gland attack or provide a meaning to your pointless, solitary life. It just gives me cool sound plus an encouraging amount of features and sonic character  = resulting in lots of fun & fulfillment in the field of sound exploration and song building - a recipe for success in my eyes. Of course at the beginning I made the big mistake of expecting spectacular analog sound from it, since it's called a VA synth, but after a short-lived confusion I grew to understand what this synth is all about. It's about being sassy but effective at the same time - like a nasty brat who gets high grades in school so you can't actually punish him too severely for the pranks that he does around the house. The MS-2000 constitutes a blend of various parts and qualities, and even though those parts may not be perfect or spectacular in themselves, the sum of these parts results in a great machine. Its sound and character is like a mixture of warmth, strength, courage and playfulness, analog or not.

If you ask me about the things which I find most useful and entertaining, I will point at the mod-step-sequencers that modulate the overall MS2K timbre into a variety of groovy little sound-scapes. The interface is well-designed and well-tailored for this task. But I also love the FX section that gives me a variety of attention-grabbing lead sounds. One could think that effects are just effects - delay will always be delay, chorus will always do what it does - but the trick is that each team of engineers chooses a slightly different set of  components with which they build the FX modules, or develops a slightly different software code. This way different effects sound and behave differently on different synths. Here the delay and the phaser especially are a huge boon.

Now, having spent weeks with it, there's only one word for a synth like that: a classic. One of the most gratifying synths with huge potential for lots of great sounds. The MS-2000 may be the best option for soft and hard electro / industrial and synth / rockpop at the same time. Inspires & boosts creativity (isn't the Microkorg one of the most successful synths in history in term of sales, right behind the DX7?). It's like a big professional toy for big carefee guys. Something that us guys have always been dreaming of, right?


Pierwszy dzień z moim MS2K. Zadzwonił domofon i listonosz przyniósł długo oczekiwany syntezator. Pożegnał się i poszedł. Ale w paczce nie było syntezatora. Gdy wróciłem do domu i rozpakowałem warstwy, w środku znalazłem wielką damską torbę wypełnioną pogiętymi gazetami. Niefajnie. Złapałem za telefon. Listonosz wrócił w samą porę. Powiedział "Halo, czekać, pomyliłem paczki !!!" No więc przyniosłem mu te smętną torbę we wzory kwiatowe i razem jakoś to wszystko do kupy taśmą klejącą skleciliśmy - wyglądało jak nieruszane. Voila. Minęło dopiero 3 godziny od tego zdarzenia, mimo to jestem tutaj by już powiedzieć, że ten syntezator jest rewelacyjny. JESTEM pod wrażeniem. Poprzez "rewelacyjny" rozumiem "niespodziewanie fajny, doskonale brzmiący, z wachlarzem różnorodnych funkcji". Nie zrozumcie mnie źle, że niby jest taki niesamowity że narobicie pod siebie z wrażenia... Po prostu sprawił mi dużo frajdy.

Spędzam pierwsze dni z MS2000 i jestem pod wrażeniem. Synth jest genialny. Poprzez "genialny" rozumiem: fajny, dobrze brzmiący, bogaty w funkcje. Nie mówię, że jest tak genialny, że dostaniesz ataku nadnerczy z wrażenia. Po prostu jest na tyle genialny, że daje mi brzmienie na wysokim poziomie + zachęcającą ilość i charakter funkcji = co przekłada się na duży ruch w sektorze eksploracji brzmień i budowaniu piosenek. Oczywiście na początku popełniłem błąd i oczekiwałem od MS2K super analogowego brzmienia, pamiętając o jego etykiecie wirtualnego analoga, ale po krótkotrwałej konsternacji zrozumiałem o co tu chodzi. Chodzi o to, że MS2K jest nietaktowny ale efektywny i efektowny. Jak bachor który pyskuje, ale przynosi do domu dobre oceny ze szkoły, więc nie możesz go karać zbyt srogo. Spędziwszy tygodnie z tym modelem przychodzi mi na myśl tylko 1 słowo, które powinno właściwie określić ten przypadek. MS2000 to KLASYK. Jest to jeden z najbardziej zaspokajających modeli  i ma w sobie wielki potencjał do wielu efektywnych barw. Wszyscy wiedzą że to Virtual Analog, ale jego dźwięk już niekoniecznie jest taki "analog". I chwała Bogu za to. MS2000 brzmi jak MS2000 i jest to bardzo pozytywne brzmienie, coś jakby połączenie ciepła, siły, odwagi i zabawowości. MS2000 jest prawdopodobnie najlepszą opcją dla lekkiego i ciężkiego electro / industrialu i synth/rockpopu. Inspiruje i daje kopa kreatywności. Jest jak duża profesjonalna zabawka dla dużych beztroskich chłopców. Coś o czym my chłopcy zawsze marzymy, nieprawdaż?

 

 

Watch the video demo part 1:

 

Watch the video demo part 2:

 

Or listen to the audio demo:
 [ mp3 demo - factory patches ]

 


 

[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]