[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]
 

 

Poliwoks

Remarkable for being: One of the few good things that came out of Soviet Russia.
 




When buying one, watch out for: untuned units that cannot keep in tune.
 

 


"What the hell?" exclaimed a friend of mine after entering the room and seeing the big black P. (not penis).

Yeessssss... it's aliveeeee!!! It's a live being. The sound is not what it's supposed to be judging by the position of the knobs. First: the scope of the knobs differs amongst individual Polivoks units (meaning that your Polivoks may be slower or faster at the LFO than your friend's Polivoks). Second: if you listen carefully, you'll notice that the sound is constantly changing in a minimal, random fashion, even if you don't touch anything. Note that I'm talking here about the "real" Polivokses bought from the barns of smalltown Russian bums, not some mutants that have been overhauled and perfected in Western traders' labs.

Polivoks has the most crispy, harsh, overdriven, cruel, nasty and sharp filter human beings ever created. The synth sounds like a crazy alien bitch being raped and murdered (and apparently enjoying it). This is nothing you would expect from the American school, Japanese either. It has its own dignity and unique power, and it can do A LOT (patch-wise). If you ask me if the synth sounds original - hell yeah, most of the time like a hell guitar run thru a stomp box. But, fortunately, not all of the time, and should you wish to do so, you can push it in traditional and melodious directions.

But I guess we don't buy our Polivokses to get traditional and polite sound out of it. It's one of the 5 most distinctive and inimitable sounds in the synth-world. Maybe it's not that phat (as you would expect by the size), but hey, it's a POLIVOKS. The "Western world" (Germany, France, the US, etc.) calls it the "Russian Minimoog". Uhm... how should I put it... maybe like that: They have no fucking idea what they're talking about. I'd rather call the Polivoks the "Russian Odyssey". The rawness and crispiness of the tone, plus some specific modulation routings make it much more Oddy-ish than Minimoog-ish.

And yes, the quality of the unit depends on the serial number / date of production, but don't ask me about the order, because I don't know it:P This thing was made under socialism where everything was designed to be "affordable", which translated to everything being equally shit, and where - as my grandpa used to say - things were done along the idea of "każdy chuj na swój strój", which roughly translates into "every bastard doing things his own way / every musician tuning his instrument to his own tuning standard". Sorry for losing the rhyme.


"Co to u licha?" - mój kolega po wejściu do pokoju i ujrzeniu dużego czarnego P. (nie penisa).

Tak... to żyyyje! To żywa struktura. Jego dźwięk nie jest tym czego można spodziewać się po rzuceniu okiem na gałki. Jeśli wsłuchasz się dokładniej, zauważysz, że dźwięk malutko ale bezustannie zmienia się bez żadnej prawidłowości. Nawet jeśli niczego nie dotykasz (mówię tutaj o 'prawdziwych' Poliwoksach znalezionych w stodołach radzieckich emerytów-pijaków, a nie jakichś wypolerowanych mutantach po modyfikacjach z zachodnich firm handlujących sprzętem).

Poliwoks ma najbardziej kruchy, szorstki, przesterowany, okrutny, podły, surowy filtr stworzony przez człowieka. Syntezator wydaje dźwięki jak szalona dziwka, gwałcona i mordowana na innej planecie (i czerpiąca z tego przyjemność). To nie przypomina niczego, czego spodziewasz się po szkole amerykańskiej czy japońskiej. Poliwoks ma swoją godność i swój arsenał. I potrafi zdziałać DUŻO. Jeśli spytasz, czy syntezator brzmi oryginalnie, odpowiem; jak cholera - jakbyś słyszał gitarę puszczoną przez fuzz. Jeden z 5 najbardziej rozpoznawalnych i niepodrabialnych dźwięków w domenie syntezatorów. Może nie brzmi aż tak 'grubo' (jakby się można spodziewać po rozmiarze)... ale to jest POLIWOKS. Cały "zachodni" świat nazywa go ruskim Minimoogiem. Ja bym go raczej nazwał ruskim Odyssey.

Tak, jakość dźwięku zależy od numeru seryjnego = daty produkcji, ale nie pytajcie mnie o klucz, bo go nie znam :P

 

 

Watch the demo:

 


 

[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]