[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]
 

 

Yamaha CS-2x

 



 


(The Verdict is for CS2x the synth; the Review is for CS2x the instrument)

Yamaha as a company is a great one. And CS2x as a cheap tool for easy music creation is excellent. Lots of good sounding samples that can be routed thru decent filters and effects result in a landscape of sounds that can be used here and there and everywhere. The editing is really straightforward and not a pain in the ass, which might be the case with other sample-based units. I can't really say a bad word about CS2x [I'm just wondering how cool the CS6x must be...], the only thing that bears marks of disappointment is the lack of Filter EG Depth value.

Other than that, the CS2x is like a traditional synth, with sampled waveforms instead of oscillators (so it's a Rompler, simply...). Of course the "oscillators" (sic) don't sound as juicy and rich in low frequencies as a real VA synth does, but you can stack up to 4 samples per voice and sometimes the trick works just fine. Nevertheless, don't expect that you'll be able to fool a connoisseur of analogue sound, or vent all your fury with this unit, there's a lot of deeper and meaner synths out there.You don't need to be a professional either to say that things like piano are a bit unrealistic (XG), but nonetheless it's enough to make you start composing and arranging notes. Eventually, after tweaking for a little while you can have a complete score for your movie, and 50% of mortals won't recognize it as 'unprofessional'. You know, you can't go fully 'professional' in a professional sense of this word for $300, again - don't expect miracles, you won't be getting Alan Silvestri sound out of this thing, I need to stress that. The effects won't blow your mind either, since to buy a genuine chorus or delay unit you'd pay the same amount you pay for the entire CS2x.

For what it's supposed to be, it's great - nice choice as a starter board for a beginner (who understands the basics and the idea of Offsetting), nice choice for a musician who likes to sprinkle his synth-songs with something non-synthy, and once again a nice choice for someone who wants to have fun with variety of sounds, not necessarily of Kurzweil grandeur. If you have more dough, I guess you should enter the next level and go for the CS6x. If you're an experienced synth-player, I don't think the CS2x will impress you in any way. Compared to all the Nord Leads, JP-Rolands, AN1x-Yamahas, the CS2x is plastic pop - or poop.
 


Yamaha jako producent to pierwsza liga. A CS2x jako tanie narzędzie do łatwego budowania kawałków muzyki jest idealna. Masa dobrze brzmiących sampli, które później przepuszczane są przez przyzwoite filtry i efekty skutkuje gęstą dżunglą dźwięków pasujących i tu i tam. Edycja jest naprawdę bezproblemowa i nie sprawia bólu głowy, co zdarza się w przypadku innych romplerów. Ogólnie rzecz biorąc nie mogę powiedzieć złego słowa o CS2x [zastanawiam się jak bardzo fajna CS6x musi być], jedyna rzecz jaką chciałbym wpisać na listę życzeń, to kontrola głębokości obwiedni filtra, której tutaj nie ma.

Technicznie CS2x to coś w rodzaju tradycyjnego syntezatora, tyle że zamiast tradycyjnych kształtów fali mamy sample [no "Rompler" po prostu...co tu gadać]. Oczywiście sawwave i jej podobne to tylko cienie tych znanych z VA z krwi i kości, ale można nałożyć 4 sample na siebie i czasami trik się udaje. Nie spodziewaj się jednak, że omamisz konesera analogowego brzmienia, lub że model ten pozwoli ci wypróżnić się z pokładów agresji do dna. Do tego celu stworzone zostały raczej inne modele. Nie musisz być także profesjonalistą by stwierdzić, że pianinko brzmi 'trochę' nierealistycznie (XG), mimo to jest w sam raz by zacząć aranżować sobie nuty. Po dłuższym kręceniu możesz uzbierać cały soundtrack do swojego filmu i 50% ludzi nie określi go jako 'nieprofesjonalny'. Bo przecież nie możesz osiągnąć 100% 'profesjonalności' w 'profesjonalnym' tego słowa znaczeniu za 1000zł, podkreślam - nie oczekuj cudów ani dźwięków a la Alan Silvestri. Efekty też nie rozwalą Ci pały, bo przecież sam renomowany chorus czy delay kosztuje tyle co cała CS2x.

CS2x dobrze wypełnia swoją rolę, jeśli nikt tej roli nie wyolbrzymi. Świetny wybór jako pierwszy zakup dla początkującego (który jednak ma jakiś stopień zaawansowania i rozumie co to Offset), świetny wybór dla muzyka z otwartą głową, no i jeszcze raz - świetny wybór dla wszystkich tych, którzy chcą mieć wieczory pełne zabawy z szeroką gamą dźwięków, niekoniecznie o jakości Kurzweila. Jeśli masz troche więcej kasy, myśle że CS6x wprowadzi cie na całkiem nowy poziom. Jeśli zaś masz już w CV wpisaną znajomość wielu innych modeli syntezatorów, nie sądze żeby akurat ten wywarł na Tobie jakieś wrażenie. CS2x to taki telewizyjny POP.

 

 

Watch the demo:

Or listen to the audio demo:
[ mp3 demo - factory patches ]

 


 

[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]