[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]
 

 

Yamaha CS-5

 



 

CS5 seems to be the basic standard for someone who needs a classic vintage monophonic synth from the '70s. A little bit of basses, a little bit of leads, a little bit of FX noodling, plus an external input for filtering audio signals. Nonetheless, simplicity and friendliness is not enough to make a synth successful. Did you ever wodner why the CS line is (relatively) cheap? I did, and I think it's because it sounds too 'perfect'. As if the engineers at Yamaha had been too good at taming the analog instability (a quality perceived as a downside back in the day), and now people interpret the results as "characterless".

 

CS5 to taki najmniejszy standard dla kogoś kto potrzebuje najprostszy monofoniczny syntezator z lat 70tych. Troszkę basików, troszkę leadów, troszkę efektów i wejście do filtrowania zewnętrznego audio. Mimo wszystko prostota to niewystarczający przepis na sukces. Zastanawiało Was kiedyś czemu seria CS jest (relatywnie) tania? Myślę, że dlatego, że brzmi zbyt "perfekcyjnie". Jak gdyby inżynierowie Yamahy byli zbyt dobrzy w ujarzmianiu analogowej niestabilności (która to cecha była wielce niepożądana w ich czasach), co teraz skutkuje w interpretowaniu tego brzmienia jako "bezbarwne".

 

 

Audio demo:
[ mp3 demo ]

 


 

[ band / music ][ synths / mp3 ][ gallery ][ guestbook ]